Jak pokazują badania nawet wielu studentów 1 roku nie za bardzo orientuje się co ich czeka i czym zajmuje się wybrana przez nich dziedzina.  Matura, potem wybór kierunku studiów, potem w ferworze zaliczeń , kolokwiów i egzaminów , mija im szybko  rok, dwa, lub trzy  po,  których  orientują się,  czego tak naprawdę w życiu chcą. Kończy się to często rozczarowaniem,  a w wielu przypadkach stratą czasu i pieniędzy.

Kandydat na przyszłego magistra poznaje prawdę już w trakcie nauki i nagle zdaje sobie sprawę, że właściwie inaczej to sobie wyobrażał. W efekcie rezygnuje, zmienia wydział lub męczy się zaliczając kolejne przedmioty,  zastanawiając się co tu naprawdę robi. Sytuacja ta dotyczy zarówno kierunków humanistycznych,  jak również typowo ścisłych np. inżynierskich . Najlepszym przykładem są studenci elektroniki i elektrotechniki.

Przechodząc do konkretów : patrząc na przykładową uczelnię na elektronice mamy 150 godzin matematyki , na elektrotechnice o 15 godzin więcej. Różnica ta wyrównuje się na  fizyce , na której  15 godzin jest więcej na elektronice, /suma 90 godzin /. Na jednym z wydziałów mamy 90 godzin informatyki , a na drugim tyle samo  godzin  z programowania, które to też zajęcia można bardzo łatwo pomylić z informatyką. Tutaj dochodzimy do pytania podstawowego , jak młody student, po przebyciu matury, dostając się na studia, wchodząc w bramy uczelni ma być świadomy co jest na końcu ścieżki,  którą sobie wymarzył. Z pewnością w wielu miejscach wiedza zdobywana na tych kierunkach się przeplata, ale należy zwrócić uwagę, że każda inaczej ukierunkowuje, innego tworzy specjalistę i innych  potrzebuje kompetencji. Dlatego też,  tak ważnym narzędziem  powinna być dla nas diagnoza predyspozycji, na każdym etapie nauki, oraz monitoring świadomości właściwego toku nauczania.  Porównanie przedmiotów ścisłych, to tylko przykład oczywiście, bowiem w naukach humanistycznych takich przeplatanek będziemy mieć równie mnogo. Puentą może być stwierdzenie, iż porównanie różnych kierunków jest jak porównanie kobiety z mężczyzną. W jednym i drugim przypadku człowiek, a różnic jednak bardzo dużo . Dlatego ważne jest, aby kandydat na studia miał pełną świadomość,  na co się decyduje.

Reasumując praca psychologa , pedagoga , socjologa to trzy różne światy,  może przeplatające się, ale jednak całkiem odmienne . Pomimo tego, iż każda z tych dziedzin niesie za sobą ciekawą atmosferę i daje wiele możliwości zawodowych, to jednak wymaga innych predyspozycji, innego spojrzenia na świat, i innego „kształtu percepcji „ w efekcie tworzy całkiem odmienny zawód ”.

Zdolności plastyczne lub muzyczne we wczesnym etapie szkolnym mogą nam się bardziej przydać na wydziale pedagogicznym, zaś zdolności szachowe i logicznego myślenia na wydziale socjologicznym. Jednakże najważniejsze, abyśmy mieli świadomość tego wszystkiego podczas dokonywania wyboru. Bowiem najważniejszą rzeczą w edukacji jest motywacja,  czyli dopasowanie odpowiedniej osoby do odpowiedniego kierunku.

Coraz szybciej zmieniający się świat determinuje powstawanie coraz większej ilości kierunków edukacyjnych, których to kompetencje edukacyjne coraz częściej przeplatają się w sposób bardzo elastyczny.  Tak małe różnice pomiędzy poszczególnymi kierunkami powinny wymóc na nas jeszcze bardziej szczegółową diagnozę kompetencji wymaganych na danym kierunku. Dla tego też,  powinniśmy naszą analizę rozszerzyć o predyspozycje i umiejętności nabyte nie tylko w szkole, ale też na zajęciach dodatkowych. Naukowcy już nie raz pokazali,  iż wystarczy nie wielka różnica w mierzonych wielkościach, aby wszechświat był zupełnie inny . Parafrazując te słowa powiem, że być może wystarczy nie wielka modyfikacja lub zmiana kierunku, aby nasze życie stało się pełne pasji,  szczęścia i dobrobytu. W świecie zalewu informacji, internetu,  i stale zmieniającej się rzeczywistości musimy analizować coraz to więcej zmiennych, aby nasze życie było łatwiejsze.

Dzięki takiemu podejściu świadomość młodego człowieka wzrośnie o 5, 10 a może i 15%, a to wystarczy aby jego życie stało się prostsze.