Czy warto uczyć się w wakacje?

Autor

W dzisiejszych czasach, gdzie prędkość życia przyśpiesza z roku na rok każda chwila poświęcona na odpoczynek jest ważna. Tym bardziej jeżeli chodzi o nasze dzieci, których obowiązki szkolne i zajęcia dodatkowe czasami tak absorbują, że ostatnie badania pokazały, iż można być już na studiach w wieku szkolnym przemęczonym. Dlatego co roku jak tylko wakacje się rozpoczynają zastanawiam się czy powinny być one wyłącznie przeznaczone na wypoczynek czy może jednak jakiś mały kawałek powinniśmy z nich wyrwać dla edukacji i nauki. Jeżeli tak to jaki kawałek i czego możemy uczyć dzieci w tym wyjątkowym dla nich okresie, żeby nie przegiąć.

Dlatego też postanowiłam zrobić sobie taką listę rzeczy co do których można mieć pewność, że nie przesadzimy.

  1. Czytanie książek to na pewno jedna z najciekawszych form spędzania czasu a leżenie na hamaku jeszcze nikogo nie przemęczyło więc spokojnie nadaje się jak najbardziej do tego, aby wypełnić wakacyjny czas. Dodatkowo nie ważne jaki rodzaj literatury wybierzemy to i tak sukces edukacyjny odniesiemy, bo zasób słów i wyobraźnia naszego młodego człowieka się poszerzy.
  2. Nauka języka obcego to już oczywiście temat do dyskusji, ale oczywistym jest, że w tym przypadku systematyka to podstawa więc warto i tutaj nie przespać całych dwóch miesięcy. Może nie koniecznie codzienne lekcje, ale np. zmiana języka w tv i oglądanie filmów dobrze nam znanych po angielsku? Albo jakaś ciekawa lektura w języku angielskim w końcu na wakacjach nie musimy się nigdzie śpieszyć ani do niczego zmuszać, ale może warto spróbować. Idealnie jakbyśmy mogli wśród znajomych znaleźć jakiegoś kolegę i innego kraju, z którym przynajmniej kilka dni moglibyśmy po 1h przeprowadzić jakieś konwersacje w danym języku, ale to już byłby ideał. No i najważniejsze jak wyjeżdżamy za granicę wykorzystajmy to w sposób maksymalny. Ja za każdym razem jak tylko mam taką możliwość to katuję swoje dzieci maksymalnie. Muszą rozpytywać o drogę, rozpytywać o ceny, zamawiać w restauracjach czy wypożyczać rowery. Może to nie wiele, ale każde 20 słów zamienionych w danym języku przekłada się na kilka lekcji odbębnionych w szkole więc naprawdę warto.
  3. Nawet jednodniowe wycieczki do parku rozrywki czy zoo można wykorzystać w sposób maksymalnie edukacyjny. Ja za każdym razem po takiej wycieczce namawiam moje dzieci do napisania opowiadania o swoich przeżyciach i co im się najbardziej podobało. Po pierwsze na nowo przeżywają ciekawe historie i miejsca a dodatkowo mają już gotowe wypracowanie na wrzesień pod tytułem wspomnienia z wakacji. Jak do tego wzbogacimy takie wypracowanie o ciekawe zdjęcia to piątka murowana a wszystkie takie sprawy opisane na świeżo mają o wiele bardziej ciekawy charakter.
  4. Odkąd cała nasza rodzina posiada porządne rowery to zawsze znajdujemy czas na ciekawą wyprawę rowerową. Jeżeli połączymy ją z paleniem ogniska, łowieniem ryb i łapaniem motyli to nie trzeba wiele, aby przeżycia dla dzieci w wieku szkolnym były niesamowite. Jednak proszę mi wierzyć nawet studenci nie muszą się nudzić. Przecież na każdym zakręcie można wykonać jakieś ciekawe zdjęcie lub odkryć miejsce, do którego w przyszłości zabierzemy na spacer naszą sympatie.
  5. Wyjazd na grzyby to kolejne miejsce i czas, gdzie ciekawa lekcja biologii jest na wyciągnięcie ręki. Rozpoznawanie drzew, grzybów czy leśnych jagód to wspaniała lekcja, która zaowocuje we wrześniu. Jak do tego dorobimy kilka fotek i zrobimy sprawozdanie z wyjazdu to możemy również liczyć na dobrą ocenę z przyrody. W końcu najważniejsze jest dobrze zacząć nowy rok a reszta już jakoś się ułoży.
  6. No i oczywiście gry planszowe. Na każdych wakacjach zdarzają się dni, gdzie pogoda nas zawodzi, ale zawsze wtedy mamy na wyciągnięcie ręki szachy, warcaby i tysiąc innych gier które również nas rozwijają i dziki którym nasza wyobraźnie może się rozszerzyć więc warto z tego skorzystać.

Jeżeli jeszcze ktoś nie wierzy, że edukacja na wakacjach to też podstawa to proszę poczytać to

https://rodzic.eu/2017/08/29/dlaczego-warto-szukac-zainteresowan/

 

  1. Pamiętajmy że każde nasze działanie to nauka i czasem wystarczy tylko dodatkowe pytanie aby efekt edukacyjny był podwojony dlatego działajmy i pytajmy nasze dzieci jak one to widzą a reszta sama się zadzieje. Najgorsze było by dla naszych dzieci gdyby przeleżały całe wakacje przed telewizorem w każdym innym przypadku na pewno wiele się nauczą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba Ci się? Polub nas również na:

Facebook
Twitter
Instagram
error

Podoba Ci się? Polub nas również na:

Facebook
Twitter
Instagram