Egzamin ośmioklasisty !!!

Autor

Co prawda dla mnie to nie pierwszyzna, ale jak zawsze każda matka tak i teraz każdy ważny egzamin przeżywa się na nowo. Tym bardziej że w tym roku egzamin ośmioklasisty to nowość a dodatkowo sytuacja ze strajkiem nauczycieli spowodowała, że sytuacja około egzaminowa była napita.

Ponieważ jednak w naszym domu już takich egzaminów przeżywaliśmy kilka na różnych poziomach zaawansowania naukowego dlatego też wydawać by się mogło, że przejść on powinien właściwie niezauważony. Zwłaszcza że nasz syn, któremu przypadło teraz zmagać się z egzaminami do słabeuszy nie należy i raczej o wynik powinniśmy być jako rodzice spokojni.

Jednak moją uwagę przykuła jedna mała sprawa, która może rzucić światło na to jak do takich spraw podchodzą nasze dzieci. Jak bardzo one przeżywają takie na pozór proste i oczywiste sprawdziany wiedzy jakich na ich drodze pojawi się jeszcze wiele. Otóż nasz mały synek, który przez ostatnie dwa lata urósł nie wiadomo, ile i teraz ma „zaledwie” 180 cm wzrostu. Tan „mały” synek, który trenuje koszykówkę, zaczynają mu rosnąć wąsy i włoski pod pachami, który pewnie już niedługo zostanie mężczyzną cokolwiek to nie znaczy wczoraj wieczorem jakby nigdy nic postanowił przyjść i spać z rodzicami. Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio to czynił /może dwa może trzy lata temu/. Zresztą mając dwójkę młodszego rodzeństwa nie za bardzo miał do tego prawo. Jednak wczoraj po dwóch dniach zmagania się z ogromnym wysiłkiem psychicznym i emocjonalnym postanowił zregenerować się w ramionach swoich rodziców. Przytulić, porozmawiać i po prostu poczuć się bezpiecznie. To chyba taka chwila, gdzie każdy rodzic wie, że jego trudy i praca nie poszły na marne i gdzie czuje, że to już jeden z ostatnich momentów, kiedy jego dziecko czuje się jeszcze dzieckiem. Pomimo tego, że to już prawie dorosły facet, który coraz częściej kłuci się z rodzicami to jednak cały czas pozostaje tym dzieckiem i wie, że zawsze może się przytulić, porozmawiać i ma do kogo się zwrócić ze swoimi problemami.

Nasze życie nie rzadko przysparza nam wiele sytuacji stresowych jednak pamiętajmy, że nasze dzieci również stresu doświadczają i w zależności od wieku każdy ma swój poziom tego stresu, który może go przerosnąć i powalić na kolana, dlatego nigdy nie lekceważmy żadnego objawu i nie pozwólmy sobie zbagatelizować takiego sygnału.

Dlatego pomimo ciągłego zabiegania i szybko mijającego czasu pamiętajmy, żeby zawsze mieć czas na to, żeby ze swoimi dziećmi rozmawiać, dyskutować i ich słuchać. Bo nigdy nie wiemy, kiedy jest ta najważniejsza dla nich rozmowa i kiedy chcą się z nami podzielić sprawami, które dla nas może są błahe, ale które dla nich w tej chwili są najważniejsze i mogą zadecydować o naszych relacjach na wiele lat.

Na koniec jeszcze raz przypomną, że oceny są ważne, ale nie one są najważniejsze w procesie edukacji. Dlatego w pogoni za ocenami i średnią na koniec roku nie zapominajmy, żeby tak dostosować grafik zajęć pozalekcyjnych, żeby nauka była przyjemnością a nie ciężką pracą, której zaraz o godzinie ma się dosyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *