Wywiadówka: dlaczego warto chodzić i o co chodzi w zasadzie 20/60/20
Zdjęcie: Wnętrze sali lekcyjnej Szkoły Podstawowej nr 16 w Bytomiu, CC BY-SA 4.0
Zanim odpowiem czy warto, wyjaśnijmy sobie najpierw jedną ważną zasadę rządzącą każdą szkołą.
Bywa różnie, jak już wspominałam zawsze trzeba pamiętać o zasadzie 20/60/20, a mianowicie w szkole uczy 20% wybitnych specjalistów, 60% rzemieślników oraz 20% nieudaczników. Na naszej drodze na pewno wpadniemy na elementy każdej z tych grup, więc, aby się do tego przygotować musimy być czujni.
A oto dlaczego ja osobiście nie opuszczam żadnej wywiadówki i z każdym nauczycielem rozmawiam osobiście.
Ja mam taką zasadę, że lubię wszystko dokładnie zgłębić, więc staram się wszystkiego dokładnie dowiedzieć. Staram się chodzić na każdą wywiadówkę i rozmawiać z większością nauczycieli uczących moje dzieci. Nieważne czy to jest nauczyciel z ważnego przedmiotu czy też z plastyki. Czasem ci mniej ważni wiedzą więcej niż nam się wydaje. Nieważne czy nasze dziecko ma same piątki czy grozi mu dwója. Po pierwsze po to, aby samemu się przekonać, czy dany nauczyciel jest dobry czy nie, a tego można się dowiedzieć tylko w bezpośredniej rozmowie. Dowiemy się czy dany nauczyciel jest zorientowany w sprawach klasy i naszego dziecka i wiele innych ciekawych rzeczy. Będziemy wiedzieć, czy nasze dziecko jest przeciętne na tle klasy, czy się czymś wyróżnia i jak to jest odbierane. Takie opinie o naszym dziecku naprawdę są ważne i dają nam szerszy pogląd o jego zainteresowaniach, zachowaniu i innych sprawach. Musimy pamiętać, że są różne style oceniania i w jednej klasie trójka będzie lepsza, niż w innej piątka, dlatego też abyśmy mieli pełną świadomość, musimy to na bieżąco monitorować. Często opinie innych nauczycieli o swoich kolegach dają nam też obraz jak i kto uczy. Kolejnym wnioskiem jakie daje nam takie bliższe poznanie każdego nauczyciela jest fakt, iż często jest tak jak mówiła moja babcia „nie taki diabeł straszny jak go malują”. Jak kogoś poznamy bliżej, to zupełnie inne będziemy mieli o nim zdanie, niż o kimś kogo znamy tylko z opowieści innych /nawet jeżeli jest to nasze dziecko lub tym bardziej, gdyż patrzy ono z innej perspektywy/
rodzic.eu