🛡️ Standardy Ochrony Małoletnich — bezpieczeństwo dzieci to nasz priorytet
← Wróć do bloga
Wychowanie

Jak budować wewnętrzną motywację dziecka do nauki

2018-03-19 · 5 min
Jak budować wewnętrzną motywację dziecka do nauki

Zdjęcie: A young child attentively engages with educational materials – nenad53, CC BY 2.0

Co to takiego i jak do tego doprowadzić. Jak to się dzieje, że zaczynając naukę jesteśmy jej ciekawi a potem siły witalne szybko nas opuszczają a chęć chodzenia do szkoły gdzieś zanika? Przecież bardzo wiele dzieci lubi się uczyć, czytać, poznawać świat? Problem jest jeden większość lubi się uczyć, ale nie tego co od nich się wymaga. Jak do tego dodamy fakt, że ktoś nas ocenia to już od razu nasza motywacja wewnętrzna spada.

Jak więc uczyć motywacji od najmłodszych lat?

Dlatego też motywacji jak wielu innych rzeczy musimy uczyć od małego. Możliwe jest, że to właśnie w pierwszych trzech latach nauki w klasach 1-3 to jedyne i najważniejsze z zadań jakie stoję przed rodzicami. Oczywiście pisanie literek oraz czytanie są ważne, ale to w większości załatwia nam szkoła. Na rodzicach spada jednak najważniejsza rzecz jak sprawić, aby dziecko chciało się tego nauczyć. Jak sprawić, aby szło do szkoły uśmiechnięte z podniesioną głową?

Łatwo powiedzieć trudniej zrobić jednak. Jednak, ponieważ mamy na to 3 lata więc nie jest to aż takie trudne i nie do osiągnięcia. Co prawda według słownika samo motywacja to umiejętność podporządkowania emocji określonym celom, ale dalej nie wiemy co to tak naprawdę znaczy. Można to rozszerzyć i powiedzieć, że jest to ogół bodźców zewnętrznych i wewnętrznych które sprawią, że dziecko samo zechce się uczyć. Oczywiście zebranie tego wszystkiego i sprawienie, że zadziała to dwie różne rzeczy, ale podstawą jest nasza świadomość, gdyż to od niej się wszystko zaczyna. To rodzice są głównym wzorcem i motywatorem małego człowieka. Jak dziecko widzi, że rodzice wierzą w jego możliwości, potrafią docenić czasem nawet najmniejsze sukcesy to łatwiej będą mogły same się zdyscyplinować. Jeżeli jednak zawsze słyszą, że „stać cię na lepszą ocenę” to nie bardzo rozumiejąc co tak naprawdę jest tą ich granicą spełnienia same zaczną w siebie wątpić.

Dlatego jak zawsze musimy zacząć od siebie i sami dać przykład /bodźce zewnętrzne/a potem dopiero szukać winy u dziecka. Na początek zadbajmy o:

– dobre relacje w rodzinie

– dobrą atmosferę w domu

– poczucie bezpieczeństwa

– rozbudzenie zainteresowań

– pokazujmy, że jesteśmy dumni z naszych dzieci

– wprowadźmy łatwy i przejrzysty system wartości

– postarajmy po prostu być dla dziecka przykładem.

A drugim filarem, o którym nie możemy zapomnieć, są emocje naszego dziecka.

Kolejną sprawą są emocje. Umiejętność ich rozpoznawania to wielka sztuka, ale jeżeli chcemy zostać najlepszymi rodzicami umiejętność konieczna. Oczywiście jest to zmienna zależna od czasu a to stanowi, że musimy ją obserwować zarówno w domu jak i w szkole a do tego potrzeby jest nam dobry nauczyciel, który zechce się z nami tą wiedzą podzielić. Jednak nigdy nie bójmy się podejść i porozmawiać. Zanim kiedykolwiek pomyślimy o wizycie u psychologa lub innego specjalisty najpierw porozmawiajmy z wychowawcą lub innym nauczycielem, z którym możemy mieć dobry kontakt. Proszę nie zapominać, że każdy nauczyciel to również psycholog, który codziennie analizując zachowania dzieci na tle klasy i potrafi wyciągać wnioski /przypadki szczególne pomijamy/. Dlatego taka nasza rozmowa i podzielenie się z nauczycielem naszymi troskami, obawami czy lękami może pozwolić nam zrozumieć nasze obawy lub spowodować, iż nauczyciel baczniej zacznie się przyglądać naszemu dziecku i sam zdiagnozuje problem jaki go dotyczy. Wielokrotnie łatwiej jest przeanalizować psychikę dziecka które obserwuje się przez kilka lat na przestrzeni wielu sytuacji i zdarzeń niż podczas jednej wizyty. Pamiętajmy, że tabele i testy są metodą statystyczna i pozwalają tylko na porównanie naszego przypadku do zadanego wzorca a skoro zakładamy, że nasze dziecko jest indywidualnością na skalę świata trudno założyć, aby jego opis mógł się zmieścić w tak wąskich ramach.

Więc podsumowując obserwujmy, rozmawiajmy i bądźmy otwarci na opinie innych. Czasami nawet uwagi babci czy dziadka mogą być bardzo przydatne w zrozumieniu emocji jakie targają naszym dzieckiem. Dlatego tak ważne jest abyśmy żadnej uwagi i spostrzeżenia nie pozostawili bez zastanowienia, przemyślenia i zadumy. Wielokrotnie bowiem zdarza się tak że te z pozoru błahe i drobne szczegóły potrafią z czasem zamienić się w potężny problem, którego już tak łatwo nie wyeliminujemy. Dlatego też nie czekając na duże problemy nauczmy się rozwiązywać te najmniejsze jak tylko się pojawią.