Czy świat się zmienia ?
Jak to możliwe, że codzienne namowy moich dzieci do czytania nie skutkują, są wręcz torpedowane nieskończona ilością argumentów, żeby tylko nie czytać, nie uczyć się itp? Za to najgłupsza nawet treść zapisana w internecie, telefonie czy innym medium wciąga bez granic ???
- JAK Z TYM WALCZYĆ ?
- CZY WALCZYĆ ?
- CZY PODDAĆ SIĘ ?
- CZY WSKOCZYĆ W TEN NURT ?
Skoro jednak z wrogiem nie da się wygrać trzeba się do niego przyłączyć. Trzeba zacząć funkcjonować w świecie nowych technologii. Na początku może to być blog, FB, Twiter cokolwiek. Potem jednak jak się przełamiemy to okaże się, że ten świat nie jest taki wcale niebezpieczny. Pozwala czerpać ze swoich zasobów pełnymi garściami, a narzędzia w nim funkcjonujące są proste i intuicyjne. Przecież to niemożliwe, żeby było inaczej skoro 8 latek, który nie umie tabliczki mnożenia, ma 3 konta na fb, to na pewno i każdy rodzic potrafi tego dokonać. Jak zrobimy pierwszy krok to następne okażą się jeszcze prostsze. Po prostu ten internet to coś fantastycznego, gdzie każda droga może się przeciąć, a każde pytanie znajdzie swoją odpowiedz. Ja sama nie wierzyłam, że to takie proste do puki nie spróbowałam. Tak samo jak wysyłanie sms, korzystanie z poczty elektronicznej itp. Każdy następny krok jest bardzo prosty i intuicyjny. Wystarczy wpisać w gogle pytanie „jak założyć konto na fb i mamy do wyboru 1000 podpowiedzi, filmików itp. gadżetów, aby przejść przez to „suchą stopą”, szybko, miło i bez problemowo. Teraz wystarczy dodać parę swoich znajomych, którzy już tam są i ” jazda bez trzymanki” może się zacząć. Oczywiście można bez tego wszystkiego żyć i funkcjonować, ale tracimy wiele z tego czym żyją nasze dzieci lub jak żyją. Gdybym rok temu nie zainstalowała sobie snapchata straciłabym wiele ciekawych zdjęć, które oglądały moje córki. Pewnie bez nich świat by się nie zawalił, ale jak dużo można stracić z życia swoich dzieci, wie tylko ten, kto w tym świecie pragnie naprawdę uczestniczyć.
Już w Romantyźmie nasz Wieszcz Adam Mickiewicz napisał
„Litwo ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie
Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie
Kto cię stracił …„
Dlatego nie bądźmy tragicznym przykładem bohatera romantycznego, ale człowiekiem epoki 3.0 i nauczmy się z tego wszystkiego korzystać. Bo to naprawdę jest proste. Jakie to proste postaram się opisać na przykładzie zrobienia gry internetowej. Przez przypadek obserwowałam postępy mojej córki w nauce informatyki w klasie I liceum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, iż zrobienie prostej gry /strzelanki/ wymaga tylko 2 – 3 h. Gra, która na dysku zajmuje 1 189 369 bajtów, 21 plików zajęła mojej córce w wykonaniu 3h. Laikowi, osobie, która nigdy nie zajmowała się grami, programowaniem itd. Gra, którą miała wykonać jako zadanie domowe na lekcje informatyki po miesiącu nauki. Wystarczył drobny samouczek i platforma systemowa do robienia gier, aby ten świat, który wcześniej wydawał mi się tak odległy jak podróż na Marsa, stanął przede mną na wyciągnięcie ręki.
20 lat temu zrobienie takiej gry wystarczyłoby na obronienie tytułu mgr na uczelni wyższej , aktualnie wystarczy wyłącznie na ocenę 4 lub 5 z informatyki i to nie na koniec roku, nie na półrocze, ale na ocenę z zadania domowego, jakich mnóstwo w ciągu semestru. Czy może być lepszy przykład na to, jak bardzo świat się zmienia. Coś co 10 lat temu wymagało by skomplikowanej wiedzy programistycznej, graficznej , oraz szeroko rozumianego doświadczenia, dziś jest dostępne dla każdego. Nie ważne czy ma się studia wyższe , czy posia się gruntowną wiedzę o komputerach , dziś można zrobić taką gierkę w jeden dzień.
Po analizie tego zagadnienia doszłam do wniosku, że to wszystko dotyka bezpośredni mnie , tak mnie ten fakt zirytował , że sama postanowiłam też to zrobić. Wieczorem jak już wszyscy zasnęli zainstalowałam sobie tą platformę i po przeczytaniu samouczka sama zrobiłam tą grę. Oczywiście troszkę na bazie doświadczeń córki, ale po 24h, gra była gotowa i sama mogłam w nią grać.
Jednak sedno mojego wywodu to coś innego. Wracając do mojego małego adepta czytania /10lat/, którego nijak na czytanie nie można „naciągnąć” okazało się następnego dnia, że jak tylko zaproponowałam mu zrobienie gry /strzelanki/, w której to on będzie głównym bohaterem /zamiast gracza wstawimy jego zdjęcie/ to od razu tak go to zainteresowało, że cały wieczór znalazł dla mnie czas, przeczytał ze zrozumieniem 10 stron samouczka i po prostu chłonął tą całą naukę. Zainteresowanie z jakim mój syn poddał się tej pracy było godne podziwu. Wystarczy dodać, iż tak go to pochłonęło, że usnął obok mnie przy stola około 23, ale było warto. /dobrze, że nazajutrz dzień wolny, więc można było sobie na to pozwolić./
Reasumując nieważne jak, nieważne kiedy, nieważne jakim sposobem, ważne jednak, abyśmy znaleźli drogę do celu. Oczywiście musimy też ten cel mieć sprecyzowany, ale zawsze warto do niego dążyć.
Jeszcze raz powtórzę, skoro nie da się wroga pokonać trzeba się do niego przyłączyć i wykorzystywać narzędzia jakie nam daje. Tych narzędzi jest jednak tak dużo, że warto się nimi zainteresować i samemu ich spróbować, abyśmy wiedzieli w jakim świecie żyją nasze dzieci. Inaczej pozostaniemy gdzieś daleko, za horyzontem, w którym już nawet nasze języki pozostaną niespójne.
Słowo „zajefajne” to tylko jeden przykład na to, abyśmy jako rodzice spróbowali nadążać za światem naszego dziecka, gdyż dogonić już go nie zdołamy. Jednak nie o to w tym wszystkim chodzi. Ważne abyśmy rozumieli co, jak i dlaczego i abyśmy potrafili czasami nakierować nasze pociechy na odpowiednie programy, platformy i aplikacje, bowiem kryją się wśród nich rewelacyjne rozwiązania, które mogą ratować życie, zdrowie, edukować i bawić, ale mnóstwo jest tam też różnego rodzaju zagrożeń, które musimy identyfikować, odróżniać i mieć wiedzę, aby się im przeciwstawić, Żeby jednak tak się stało musimy pierwsze w tym świecie się umieć odnaleźć.
Ps. Platforma do gier, na której to ja zostałam twórcą gry
https://www.scirra.com/tutorials/37/construct-2-poradnik-dla-pocztkujcych/pl


