Wychowanie

Czy świat się zmienia ?

Czy świat się zmienia ?

data dodania: 2022-02-23 13:43:18

Jak to możliwe,  że codzienne namowy moich dzieci do czytania nie skutkują, są wręcz torpedowane nieskończona ilością argumentów,  żeby tylko nie czytać,          nie uczyć się itp? Za to najgłupsza nawet treść zapisana w internecie, telefonie czy innym medium wciąga  bez granic ???

  • JAK Z TYM WALCZYĆ ?
  • CZY WALCZYĆ ?
  • CZY PODDAĆ SIĘ ?
  • CZY WSKOCZYĆ  W TEN NURT ?

 

Skoro jednak z wrogiem nie da się wygrać trzeba się do niego przyłączyć.  Trzeba zacząć funkcjonować w świecie nowych technologii. Na początku może to być blog, FB, Twiter cokolwiek. Potem jednak jak się przełamiemy to okaże się,  że ten świat nie jest taki wcale niebezpieczny. Pozwala czerpać ze swoich zasobów pełnymi garściami, a narzędzia w nim funkcjonujące są proste i intuicyjne. Przecież to niemożliwe,  żeby było inaczej skoro 8 latek,  który nie umie tabliczki mnożenia,  ma 3 konta na fb,  to na pewno i każdy rodzic potrafi tego dokonać. Jak zrobimy pierwszy krok to następne okażą się jeszcze prostsze. Po prostu ten internet to coś fantastycznego,  gdzie każda droga może się przeciąć,  a każde pytanie znajdzie swoją odpowiedz. Ja sama nie wierzyłam,  że to takie proste do puki nie spróbowałam. Tak samo jak wysyłanie sms,  korzystanie z poczty elektronicznej itp. Każdy następny krok jest bardzo prosty i intuicyjny. Wystarczy wpisać w gogle pytanie „jak założyć konto na fb i mamy do wyboru 1000 podpowiedzi, filmików itp. gadżetów,  aby przejść przez to „suchą stopą”, szybko, miło i bez problemowo. Teraz wystarczy dodać parę swoich znajomych,  którzy już tam są i ” jazda bez trzymanki”  może się zacząć. Oczywiście można bez tego wszystkiego żyć i funkcjonować, ale tracimy wiele z tego czym żyją nasze dzieci lub jak żyją. Gdybym rok temu nie zainstalowała sobie snapchata straciłabym wiele ciekawych zdjęć,  które oglądały moje córki. Pewnie bez nich świat by się nie zawalił,  ale jak dużo można stracić  z życia swoich dzieci,  wie tylko ten,  kto w tym świecie pragnie naprawdę uczestniczyć.

Już w Romantyźmie  nasz Wieszcz Adam Mickiewicz napisał

„Litwo ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie

Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie

Kto cię stracił …„

Dlatego nie bądźmy tragicznym przykładem bohatera romantycznego,  ale człowiekiem epoki 3.0 i nauczmy się z tego wszystkiego korzystać. Bo to naprawdę jest proste. Jakie to proste postaram się opisać  na przykładzie zrobienia gry internetowej. Przez przypadek obserwowałam postępy mojej córki w nauce informatyki w klasie I liceum. Jakież było moje zdziwienie,  kiedy  się okazało,  iż zrobienie prostej gry /strzelanki/ wymaga tylko 2 – 3 h.  Gra,  która na dysku zajmuje 1 189 369 bajtów, 21 plików zajęła mojej córce w  wykonaniu 3h. Laikowi,  osobie,  która nigdy nie zajmowała się grami, programowaniem itd. Gra,  którą miała wykonać  jako zadanie domowe na lekcje informatyki po miesiącu nauki. Wystarczył drobny samouczek i platforma systemowa do robienia gier,  aby ten świat,  który wcześniej wydawał mi się tak odległy jak podróż na Marsa,  stanął przede mną na wyciągnięcie ręki.

20 lat temu zrobienie takiej gry wystarczyłoby na obronienie tytułu mgr na uczelni wyższej , aktualnie  wystarczy wyłącznie na ocenę 4 lub 5 z informatyki i to  nie na koniec roku, nie na półrocze, ale na ocenę z zadania domowego,  jakich mnóstwo w ciągu semestru. Czy może być lepszy przykład na to,  jak bardzo świat  się zmienia. Coś co 10 lat temu wymagało by skomplikowanej wiedzy programistycznej, graficznej , oraz szeroko rozumianego  doświadczenia,  dziś jest dostępne dla każdego. Nie ważne czy ma się  studia wyższe , czy posia się gruntowną wiedzę o  komputerach , dziś można  zrobić taką gierkę w jeden dzień.

Po analizie tego zagadnienia doszłam  do wniosku, że to wszystko dotyka bezpośredni mnie , tak mnie ten fakt zirytował ,  że sama postanowiłam też to zrobić. Wieczorem jak już wszyscy zasnęli zainstalowałam sobie tą platformę i po przeczytaniu samouczka sama zrobiłam tą grę. Oczywiście troszkę na bazie doświadczeń córki,  ale po 24h,  gra była gotowa i sama mogłam w nią grać.

Jednak sedno mojego wywodu to coś innego. Wracając do mojego małego adepta czytania /10lat/,  którego nijak na czytanie nie można „naciągnąć” okazało się następnego dnia,  że jak tylko zaproponowałam mu zrobienie gry /strzelanki/,  w której to on będzie głównym bohaterem /zamiast gracza wstawimy jego zdjęcie/ to od razu tak go to zainteresowało,  że cały wieczór znalazł dla mnie czas, przeczytał ze zrozumieniem 10 stron samouczka i po prostu chłonął tą całą naukę.  Zainteresowanie z jakim mój syn  poddał się tej pracy było godne podziwu. Wystarczy dodać,  iż tak go to pochłonęło,  że usnął obok mnie przy stola około 23,  ale było warto. /dobrze,  że nazajutrz dzień wolny,  więc można było sobie na to pozwolić./

Reasumując nieważne jak, nieważne kiedy, nieważne jakim sposobem, ważne jednak, abyśmy znaleźli drogę do celu. Oczywiście musimy też ten cel mieć sprecyzowany,  ale zawsze warto do niego dążyć.

Jeszcze raz powtórzę,  skoro nie da się wroga pokonać trzeba się do niego przyłączyć i wykorzystywać narzędzia jakie nam daje. Tych narzędzi jest jednak tak dużo, że warto się nimi zainteresować i samemu ich spróbować,  abyśmy wiedzieli w jakim świecie żyją nasze dzieci. Inaczej pozostaniemy gdzieś daleko,  za horyzontem,  w którym już nawet nasze języki pozostaną niespójne.

Słowo „zajefajne” to tylko jeden przykład na to,  abyśmy jako rodzice spróbowali nadążać za światem naszego dziecka,  gdyż dogonić już go nie zdołamy. Jednak nie o to w tym wszystkim chodzi. Ważne abyśmy rozumieli co, jak i dlaczego i abyśmy potrafili czasami nakierować nasze pociechy na odpowiednie programy, platformy i aplikacje,  bowiem kryją się wśród nich rewelacyjne rozwiązania,  które mogą ratować życie, zdrowie, edukować i bawić,  ale mnóstwo  jest tam też różnego rodzaju zagrożeń,  które musimy identyfikować, odróżniać i mieć wiedzę,  aby się im przeciwstawić, Żeby jednak tak się stało musimy pierwsze w tym świecie się umieć odnaleźć.

 

Ps. Platforma do gier,  na której to ja zostałam twórcą gry

https://www.scirra.com/tutorials/37/construct-2-poradnik-dla-pocztkujcych/pl

CZYM KARMI NAS DZISIEJSZA TV?

CZYM KARMI NAS DZISIEJSZA TV?

data dodania: 2022-02-23 14:02:15

CZYM JEST DZISIEJSZA TV  ? :

Czy dzisiejsza telewizja ma jeszcze jakiś wychowawczy przekaz  ?

Czy styl dzisiejszych seriali ma na celu totalne ogłupienie młodzieży ?

O CO TAK NAPRADDĘ CHODZI W DZISJESZYCH SERIALACH ?

CZY TV MA  NASZE DZIECI NAKIEROWAĆ WYŁACZNIE NA  ODBIÓR BEZ MYŚLENIA ?

 

Co prawda niewiele mam czasu na oglądanie telewizji i więcej znam fajnych bajek niż filmów,  jednak w dzisiejszym czasie trudno nie być z nią przynajmniej zaznajomiona. Dlatego też tak bardzo zdziwiło mnie ostatnio to,  iż praktycznie większość ludzi nie wie co się w niej dzieje. Jak większość pokolenie 40 latków wychowane na serialach typu 13 Posterunek, Kiepscy, Złotopolscy, Klan itp. wydawało by się, iż nic głupszego nie można wymyślić. Czasami ktoś oglądał jakiegoś tasiemca z serii Moda na sukces lub inne Brazylijskie cudeńka, ale generalnie tv była ok.  Zresztą nie mnie to oceniać,  co ludzie robią ze swoim wolnym czasem i jak lubią go marnotrawić. Jednak ostatnio przez przypadek oglądałam odcinek „Pamiętników z wakacji ‘’ i jakiś kolejny odcinek , czegoś podobnego, ale tytułu nie zakodowałam. W zamieszaniu jakie  zwykle u nas w domu panuje,  nie od razu zdałam sobie z tego sprawę,  czego tak naprawdę dotyczyły te odcinki. Jednak konkluzja jest jednoznaczna to już nie jest głupota,  to jest po prostu szkodliwe. Nie wiem czy ktoś śledzi to na bieżąco, ale treści jakie tam są podawane młodym ludziom /w moim domu oglądały to 12 i 15 latka są zupełnie nie do przyjęcia./ Otóż motywem przewodnim odcinka, który doprowadził mnie do furii był  motyw operacji plastycznej pewnej 16 latki, która to żyła tylko tym, żeby było ją stać na kilka takich operacji, gdyż tylko taki zabieg pozwoli jej znaleźć bogatego męża i wygodne życie. Jak  to usłyszałam to po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Dzieciom w młodym wieku wciska się taką ciemnotę, że głowa mała. Co z tego, że połowa ludzi ogląda to i się z tego śmieje, skoro druga połowa uważa, że takie życie po prostu ma sens, a operacje plastyczne to nic złego. Może i nie jestem „mega innowacyjna”,  ale wiem jedno, że treści zawarte w tych i tego typu filmach,  które wyświetlane są w czasie antenowym między 15.00 – 18.00 , czyli wówczas , kiedy dzieci wracają ze szkoły,  a rodzice w większości jeszcze są poza domem,  powinny być szczególnie monitorowana. Bo to właśnie w tych godzinach nasza młodzież najczęściej obcuje z tv.  Oczywiście,  że można by to również oglądnąć w sieci, ale to już nie to samo. Magia 50 lub więcej cali i wygodna poza w fotelu , to coś zupełnie innego i całkowicie pozbawionego kontroli, gdyż treści w komórkach i Internecie możemy monitorować i się im przyglądać /jak tylko mamy na to ochotę i widzimy taką potrzebę/ a w tv bezpiecznie, wygodnie i bez stresu,  więc nasi milusińscy uwielbiają tak odpoczywać po trudach szkoły. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu , aby odpoczywać  i relaksować się  przed telewizorem, ale treści które zobaczyłam /oczywiście dozwolone od 12lat/ były dla mnie szokujące. Podkreślę jeszcze raz  szokujące.  Nie tylko zakazałam oglądania wszelkich takich głupot, ale również przestrzegam innych rodziców , niech z uwagą obejrzą  2 -3 odcinki z tego typu seriali,  zanim uznają, że te treści są mniej szkodliwe niż jakiś film z przedziału 16-18 lat.

Ps. Osobiście zaś ze wszystkich ostatnio oglądanych filmów polecam „Zwierzogród”. Ta bajka to po prostu super zabawa, rozrywka i naprawdę cięta satyra,  na wiele społecznych przywar , które tak lubimy komentować i o które lubimy się spierać.   Co najważniejsze gwarantuję ,  że każdy czy to 10 latek czy 50 latek nie będzie narzekał i będzie się na tym filmie znakomicie bawił.